Wierszem pisane #22

fc0970bf09f88bc77933b0bdbd57985d

margines

Przemyślałam sobie Ciebie na trzeźwo.
Zapisałam Cię na nowej kartce,
w osobnym dzienniku.
Zapiszę Cię całego.

Na stronie pierwszej imię.
Na stronie drugiej nazwisko.
Na stronie trzeciej słowa.
Na stronie czwartej czyny.

Na marginesie miłość.

 

 

wiatr

Nad bezkresnym niebem karuzela pragnień.
Wiatr subtelnie muskający rumiane policzki.
Kiełkujące ziarno nadziei na bezmierną chwilę.

Łagodnie lśniące ku sobie twarze.
Czekanie na moment.
Szeleszczące liście na wietrze.

wieczorem

Przyjdź tu do mnie,
choć na okamgnienie.

Niech Twój szept mnie ukołysze,
zaśnieżone serce uskrzydli.

Krzykiem spojrzenia, nikłym łaskotaniem.
Pozostawiaj w kącikach ust figlarne uniesienie.

Reklamy

5 thoughts on “Wierszem pisane #22

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s