Wierszem pisane #22

fc0970bf09f88bc77933b0bdbd57985d

margines

Przemyślałam sobie Ciebie na trzeźwo.
Zapisałam Cię na nowej kartce,
w osobnym dzienniku.
Zapiszę Cię całego.

Na stronie pierwszej imię.
Na stronie drugiej nazwisko.
Na stronie trzeciej słowa.
Na stronie czwartej czyny.

Na marginesie miłość.

 

 

wiatr

Nad bezkresnym niebem karuzela pragnień.
Wiatr subtelnie muskający rumiane policzki.
Kiełkujące ziarno nadziei na bezmierną chwilę.

Łagodnie lśniące ku sobie twarze.
Czekanie na moment.
Szeleszczące liście na wietrze.

wieczorem

Przyjdź tu do mnie,
choć na okamgnienie.

Niech Twój szept mnie ukołysze,
zaśnieżone serce uskrzydli.

Krzykiem spojrzenia, nikłym łaskotaniem.
Pozostawiaj w kącikach ust figlarne uniesienie.

Wierszem pisane #21

Na niepewność

Spotkaliśmy się na rozstaju dróg,
wytoczyliśmy wspólną ścieżkę.

Wypełniamy nasz kalejdoskop myśli
szukamy klucza wspólnej kłódki.

Jeszcze kilka kroków,
przez aleje milczenia
przez doliny krzyku.

Tak lżej mi, mieć Cię bliżej siebie.

u1ed8nwk6tq-colin-maynard.jpgKołysanka

Ukołysz mnie w swym spojrzeniu.
Wyszepcz mi do ucha
wspólny spektakl głosu serca.

Niech wydostaną się z nas
wszelkie ciężary krzywdy i strat.

Niech naszkicowane portrety
naznaczają wspólny bieg.

Mów do mnie językiem miłości
niezwyciężonej.

 

 

 

Na policzku

Pani w czerwonym kapeluszu
wyszła na spacer.

Omijając sklep na rogu ulicy,
spotkała Pana.

Pan podał Pani różę.
Lekkie zdumienie przybrało kształt
ognistego rumieńca.

Pan bierze Panią pod rękę,
pod oknem sklepu zostawiają
wspólną kliszę wspomnień.

 

Wierszem pisane #20

re

fundament

Tak naprawdę nie wiem,
co jest słuszne.

Tak naprawdę nie wiem,
który kierunek obrać.

Niekończąca się nadzieja – naiwna wiara.
Droga po skrótach – setki kilometrów.

Bagaż idzie wraz ze mną,
za labiryntem mieści się ostoja.

kamnieznane

Odliczamy z dnia na dzień,
każdą kolejną chwilę.

Ocierając się o siebie,
szukamy dobrych sposobów na jutro.

Odkrywamy siebie,
wyruszając w podróż w nieznane.

dłonie

Twoje dłonie skałą,
skryć się mogę bezpiecznie.
Nieustający zdrój życia,
nie folgujący w obfitość.

Niczego już nie brak.
Wszystko, co wystarczające,
mieści się w zasięgu wzroku.
Nieskończoność.

___________________________________________________________________________________

Zdjęcia

 

Wierszem pisane #19

sjgjfghfgffhf

 

Nigdy

Nigdy nie zostawiasz po sobie śladu,
nigdy nie wskazujesz, w którą stronę idziesz.

Nie chcesz by ktokolwiek wiedział,
kim tak naprawdę jesteś.

A Ty zawsze wracasz w jedno ustronne miejsce,
by móc na chwilę Cię przyuważyć.

A teraz zgubiłeś się w gąszczu mgły,
by móc powiedzieć:
Nigdy nie mów nigdy.

 

Jezioro

A może kiedyś,
wypłyniemy na środek jeziora?

Będziemy poznawać wszystkie nieznane miejsca
Zgadywać tajemne zagadki
Zachwycać się barwami nieba.

A gdy będzie czyhać niebezpieczeństwo z głębi wód
będziemy podtrzymywać swoje wiosła.

I tak będziemy trwać,
nie spuszczając z siebie wzroku.
Utopimy się w swoich uśmiechach.

_________________________________________________________________

Zdjęcie

Wierszem pisane #18

ciene

Człowiek bez twarzy

Człowiek bez twarzy krzyczy milcząc.
Szuka miejsca,
gdzie mógłby oprzeć głowę.

Czeka,goniąc za własnym cieniem.
Wie, że za szybko płynie czas
możliwie niedokończony.

Na czas

Szukasz nieustannie odpowiedniej drogi.
Zastanawiasz się, którędy chodzę ja.

Zawsze niepostrzeżenie się mijamy.
Gonimy ukradkiem swoje własne cienie.

Wracasz, gdy zapada zmrok.
Nieustannie szkicując swoje nadzieje.

Zatrzymaj się na chwilę.
Przecież cały czas tutaj jestem.

Na zawsze

Jeśli zniknę, nie odchodź.
Nie myśl, że będę tylko na chwilę.

Nie obiecuję Ci wiele, bo za dużo nie można.
Oprzyj głowę, na moim ramieniu.

Tylko dotrzymaj mi kroku, złap moją łzę.
Utrzymaj mą dłoń, gdy niknę.

Wrócę.

Wierszem pisane #17

Na codzienność

Skończyły się już słodkie pocałunki
miłe słówka na dzień dobry
Wieczorne spacery w parku
i rozmowy na kanapie do rana

Na blacie w kuchni zapach niedopitej gorącej kawy
Pozostawiona na kanapie brudna bielizna
W wazonie bukiet czerwonych róż
na nową codzienność

1Milczenie

Za dużo wypowiedzianych słów
Pochopne niemilczenie
Niekontrolowany wrzask myśli
Zamkniętych na kłódkę uczuć

W kółko kręci się ruletka
Zanim się zatrzyma
prosi o milczenie

 

2Chwila z przyszłości

Moglibyśmy jednak kiedyś
choć na jedną krótką chwilę
zapatrzeć się w sobie

Spojrzeć prosto w oczy
Zapomnieć o wszystkim
co wokół nas jest

Zatracić się na chwilę
Nie myśleć co dalej
przyniesie nam przyszły czas

Wierszem pisane #16

Las

bez-tytuluPoszedłbym na spacer
ale nie wiedziałbym
którędy iść

w którą stronę skręcić
na wspak
czy na opak

Nie chciałbym zostać
bić się potem w pierś
upaść na wznak

spotkamy się poźniej
na razie

 

szukanieue

Wykreślamy sobie myśli
nawzajem chowamy
słowa ukryte
 na zaś

Szukamy nawzajem
zdań niedokończonych
na dziś

Nic nie oczekujemy
jutro da znać
kim dla siebie moglibyśmy być

Powrót

Wrócimy tu jeszcze
nie musimy się o nic martwić
znamy tę drogę na pamięć

nikt jej nie znajdzie na papierowej mapie
żaden ślad na nią nie wskaże

nie myślmy, że wszystko stracone
nie musimy się niczego bać

Zanim jednak wrócimy
i nadrobimy stracony czas
pamiętaj